Reforma PIP 2026 a umowy cywilnoprawne i B2B. Co zmienia nowelizacja i jak przygotować księgowość spółki

Reforma PIP 2026 to jeden z tych tematów, które wywołują duże emocje, bo dotyczą obszaru szczególnie wrażliwego dla firm, czyli relacji między współpracą B2B, zleceniami i klasyczną umową o pracę. Po przyjęciu ustawy przez Senat 12 marca 2026 r. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że parlament zakończył prace nad nowelizacją i że ustawa trafi na biurko Prezydenta RP.

Najważniejsze jest jednak to, że nowelizacja nie zmienia samej definicji stosunku pracy w Kodeksie pracy. Resort pracy podkreśla, że projekt ma wzmocnić narzędzia egzekwowania już obowiązujących przepisów prawa pracy przez Państwową Inspekcję Pracy i sądy pracy. Z materiałów senackich wynika natomiast, że ustawa przewiduje możliwość wydawania decyzji administracyjnych w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy, a także wymianę danych między PIP, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową.

W praktyce oznacza to, że coraz większe znaczenie będzie mieć nie tylko sama treść kontraktu, ale też rzeczywisty sposób wykonywania pracy, miejsce wykonywania pracy, wymiar czasu pracy, podporządkowanie organizacyjne oraz to, czy dany stosunek prawny nie nosi cech fikcyjnego samozatrudnienia. Dla firm oznacza to potrzebę uważnego spojrzenia zarówno na zawarcie umowy, jak i na skutki prawne, które może wywołać ewentualna kontrola PIP, decyzja inspektora czy późniejsze postępowanie przed sądem pracy. W tym artykule wyjaśniamy, co dokładnie zmienia reforma Państwowej Inspekcji Pracy i jak przygotować księgowość spółki na nowe ryzyka.

I. Reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Co zmienia się w 2026 roku

Finexis - Nowoczesna Księgowość Spółek Online

Co obejmuje nowelizacja ustawy

Reforma PIP 2026 nie polega na zmianie samej definicji etatu w przepisach Kodeksu pracy. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podkreśla, że nowelizacja ustawy ma wzmocnić narzędzia egzekwowania już obowiązujących przepisów prawa pracy przez organy Państwowej Inspekcji Pracy oraz sądy pracy. To ważne, bo w praktyce oznacza odejście od sporu o samą nazwę kontraktu i większy nacisk na rzeczywisty sposób wykonywania pracy, warunki stosunku pracy oraz to, czy dany stosunek prawny nie maskuje etatu.

Z oficjalnych materiałów rządowych i senackich wynika, że reforma Państwowej Inspekcji Pracy obejmuje przede wszystkim możliwość wydawania decyzji administracyjnych w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy, gdy spełnione są przesłanki ustalenia istnienia stosunku pracy. Oprócz tego ustawa przewiduje wymianę danych między Państwową Inspekcją Pracy, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową, a także nowe instrumenty proceduralne i interpretacje indywidualne. Senat przyjął ustawę 12 marca 2026 r., po tym jak wcześniej uchwalił ją Sejm, a rząd wskazał, że kolejnym etapem jest podpis Prezydenta RP.

W praktyce oznacza to, że dla firm kluczowe staje się nie tylko zawarcie umowy, ale też faktyczny model współpracy. Znaczenie mają takie elementy jak:

  • miejsce wykonywania pracy,

  • wymiar czasu pracy,

  • podporządkowanie,

  • sposób rozliczeń,

  • zakres obowiązków wynikających z relacji między stronami oraz to,

  • czy współpraca nie zmierza do obejścia prawa albo fikcyjnego samozatrudnienia.

Sama forma kontraktu nie przesądzi więc o bezpieczeństwie danego modelu zatrudnienia.

Jakie działania może podejmować Państwowa Inspekcja Pracy

Nowe uprawnienia mają wzmocnić państwową inspekcję przede wszystkim na etapie kontroli. Rząd wskazuje, że w toku kontroli inspektor pracy będzie mógł wydać wiążące polecenie usunięcia naruszeń już na wczesnym etapie sprawy. Celem takiego rozwiązania ma być przywrócenie stanu zgodnego z prawem jeszcze przed dalszym rozwojem sporu. Jednocześnie analiza ryzyka ma opierać się na danych wymienianych z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową, co ma pomóc organom PIP typować podmioty, w których wcześniej pojawiały się nieprawidłowości albo istnieje podwyższone ryzyko naruszeń na rynku pracy.

Najbardziej doniosłym instrumentem pozostaje jednak decyzja inspektora dotycząca ustalenia istnienia stosunku pracy. Według komunikatów rządowych i PIP, jeśli umowy cywilnoprawne albo współpraca w ramach działalności gospodarczej tylko pozornie odbiegają od etatu, inspekcja będzie mogła doprowadzić do wydania decyzji PIP w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy. Co istotne, projekt przewiduje wcześniejszy etap umożliwiający usunięcie naruszeń, tak aby możliwe było dobrowolne zawarcie umowy o pracę albo uzgodnienie innych warunków zgodnych z prawem. Dopiero brak porozumienia może prowadzić do wydania rozstrzygnięcia.

Nowelizacja ustawy przewiduje też ścieżkę odwoławczą. Podmiot zatrudniający ma mieć prawo wniesienia odwołania od decyzji okręgowego inspektora pracy do sądu pracy w terminie 30 dni. Z punktu widzenia skutków prawnych ważne jest to, że w przypadku odwołania pojawia się pytanie nie tylko o samą decyzję administracyjną, ale też o to, od kiedy wywołuje ona skutki prawne dla stron.

Jaka jest rola interpretacji indywidualnych po zmianach

Jednym z ciekawszych elementów reformy są interpretacje indywidualne. Projekt przewiduje, że Główny Inspektor Pracy będzie mógł wydawać takie rozstrzygnięcia na wniosek pracodawcy lub innego podmiotu zatrudniającego w zakresie stosowania przepisów prawa pracy dotyczących tego, czy określony stosunek prawny spełnia przesłanki umowy o pracę. Chodzi więc o formalne wyjaśnienie, czy przy opisanym modelu współpracy może dojść do ustalenia istnienia stosunku pracy w rozumieniu Kodeksu pracy.

Z projektu wynika, że wniosek ma obejmować:

  • opis stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego,

  • wskazanie przepisów oraz

  • stanowisko wnioskodawcy.

Interpretacja ma być wydawana bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu 30 dni od otrzymania kompletnego wniosku, a opłata wynosi 40 zł. Co ważne, wydana interpretacja indywidualna ma być przekazywana niezwłocznie Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych oraz Krajowej Administracją Skarbową.

Nie jest to jednak pełna tarcza ochronna. Projekt wyraźnie wskazuje, że wydanie interpretacji indywidualnej nie wyłącza możliwości oceny przez właściwy organ Państwowej Inspekcji Pracy rzeczywistego charakteru współpracy w toku kontroli, jeżeli ustalony w jej trakcie stan faktyczny różni się od tego, który opisano we wniosku. Jednocześnie interpretacja ma wiązać organy PIP, a wnioskodawca, który się do niej zastosuje, nie powinien ponosić sankcji administracyjnych ani finansowych w zakresie objętym interpretacją. To sprawia, że nowe rozwiązanie może mieć realne znaczenie tam, gdzie jeszcze przed wejściem ustawy w życie firmy chcą uporządkować ocenę swoich modeli współpracy.

II. Umowy cywilnoprawne po zmianach. Kiedy rośnie ryzyko zakwestionowania współpracy

Finexis - Nowoczesna Księgowość Spółek Online

Kiedy współpraca może zostać uznana za stosunek pracy

Najważniejsza zasada pozostaje taka sama. O tym, czy między stronami istnieje stosunek pracy, nie decyduje nazwa kontraktu, lecz realne warunki wykonywania pracy. Projekt wprost wskazuje, że nawet jeśli strony podpisały umowy cywilnoprawne, w tym umowy zlecenia, albo współpraca jest prowadzona w ramach działalności gospodarczej, to kluczowe znaczenie ma to, czy praca jest faktycznie świadczona w sposób odpowiadający art. 22 § 1 Kodeksu pracy. Rząd i PIP podkreślają, że reforma nie zmienia definicji z Kodeksu pracy, ale wzmacnia narzędzia do jej egzekwowania.

Ryzyko rośnie wtedy, gdy współpraca jest zorganizowana jak etat, choć formalnie strony łączy inny stosunek prawny. Szczególnie istotne są tu takie elementy jak:

  • miejsce wykonywania pracy,

  • obowiązek świadczenia pracy w określonym miejscu,

  • podporządkowanie organizacyjne,

  • rozliczanie czasu pracy,

  • ustalony wymiar czasu pracy,

  • wykonywanie zadań pod bieżącym nadzorem oraz

  • brak realnej samodzielności po stronie wykonawcy.

Właśnie dlatego w praktyce oznacza to konieczność oceny nie tylko dokumentu podpisanego przez strony, ale całego modelu współpracy.

W świetle projektu problemem może być także sytuacja, w której kontrakt B2B lub cywilny służy obejściu prawa albo prowadzi do utrwalenia fikcyjnego samozatrudnienia. Jeżeli więc podmiot powierzający pracę oczekuje stałej dyspozycyjności, wykonania obowiązków w ściśle wyznaczonych godzinach, w jednym z góry ustalonym miejscu i na zasadach typowych dla etatu, to sama data zawarcia umowy ani formalne odwołanie do działalności gospodarczej nie przesądzą o bezpieczeństwie takiej relacji.

Jak nowe przepisy odnoszą się do Kodeksu pracy

Projektowana reforma nie zmienia art. 22 § 1 Kodeksu pracy, ale odwołuje się właśnie do niego jako do podstawy oceny. Z oficjalnych materiałów wynika, że jeśli osoba faktycznie świadczy pracę za wynagrodzeniem w warunkach, w których zgodnie z tym przepisem powinna zostać zawarta umowa o pracę, PIP ma otrzymać narzędzia pozwalające doprowadzić relację do stanu zgodnego z prawem. To ważne, bo punkt ciężkości zostaje przesunięty z samej treści umowy na rzeczywiste warunki stosunku pracy.

W praktyce oznacza to, że analiza będzie dotyczyła nie tylko tego, co strony wpisały do kontraktu, ale też tego, jak współpraca wyglądała w codziennym działaniu. Jeżeli model wykonywania pracy przypomina typowe zatrudnienie pracownicze, inspektora pracy nie będzie wiązać sam wybór formy cywilnej. Projekt wyraźnie wskazuje, że najpierw możliwe jest wydanie polecenia usunięcia naruszeń, a dopiero brak wykonania tego środka może otworzyć drogę do dalszego postępowania.

To właśnie na tym etapie widać, jak silny związek ma nowelizacja ustawy z obszarem prawa pracy. Chodzi nie tylko o formalne ustalenie, czy doszło do naruszenia, ale także o ochronę osób wykonujących pracę w warunkach, które powinny podlegać ochronie właściwej dla etatu. Projekt podkreśla przy tym, że w okresie od wszczęcia kontroli osoba, której dotyczy postępowanie, może korzystać z ochrony analogicznej do tej, którą przewidują przepisy prawa pracy, w szczególności przed rozwiązaniem stosunku prawnego z inicjatywy podmiotu zatrudniającego.

Jakie mogą być skutki prawne dla stron

Jeżeli polecenie inspektora nie zostanie wykonane, okręgowy inspektor pracy może wszcząć postępowanie administracyjne i wybrać jedną z dwóch ścieżek. Może wydać decyzję administracyjną w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy albo zdecydować o skierowaniu sprawy do sądu pracy przez wytoczenie powództwa. Z uzasadnienia projektu wynika, że wybór środka ma zależeć od charakteru sprawy i oceny, czy w danym przypadku bardziej zasadne jest wydanie decyzji, czy droga sądowa.

Skutki prawne tych dwóch ścieżek są istotnie różne. Z materiałów senackich wynika, że decyzja okręgowego inspektora pracy co do zasady ma działać na przyszłość, czyli od dnia jej wydania. Postępowanie sądowe pozostaje natomiast drogą, która może prowadzić do ustalenia skutków obejmujących wcześniejszy okres współpracy. To ma duże znaczenie wszędzie tam, gdzie spór dotyczy dłuższego okresu współpracy, wcześniejszych rozliczeń, zaległych składek albo roszczeń związanych ze świadczeniami pracowniczymi.

Trzeba też pamiętać, że projekt przewiduje ścieżkę odwoławczą od decyzji w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy. Z dokumentów projektowych wynika, że rozstrzygnięcie okręgowego inspektora pracy ma podlegać kontroli instancyjnej, a następnie sądowej. To pokazuje, że decyzji PIP nie należy postrzegać wyłącznie jako problemu kadrowego. Może ona wpływać także na rozliczenia z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i na dalsze obowiązki dokumentacyjne.

Projekt przewiduje również konkretne następstwa wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Składki opłacone wcześniej za osobę zgłoszoną do ubezpieczeń z tytułu umowy zlecenia albo działalności gospodarczej, wobec której wydano decyzję stwierdzającą istnienie stosunku pracy, mają być uznawane za opłacone na poczet należności właściwych dla stosunku pracy. To dodatkowo pokazuje, że ewentualna reklasyfikacja współpracy może wywoływać skutki nie tylko w sferze prawa pracy, ale także w obszarze rozliczeń składkowych.

III. Nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy wobec B2B i zleceń

Finexis - Nowoczesna Księgowość Spółek Online

Co może wynikać z kontroli PIP

Nowe przepisy mają wyraźnie wzmocnić rolę Państwowej Inspekcji Pracy w ocenie relacji opartych na B2B oraz zleceniach. Z oficjalnych materiałów rządowych wynika, że w toku kontroli inspektor pracy będzie mógł najpierw zastosować środek mniej dolegliwy, czyli polecenie usunięcia naruszeń. Dopiero gdy podmiot zatrudniający nie doprowadzi współpracy do stanu zgodnego z prawem, sprawa może zostać przekazana do dalszego procedowania przez okręgowego inspektora pracy.

To oznacza, że sama kontrola PIP nie zawsze będzie od razu kończyć się formalnym rozstrzygnięciem. Projekt przewiduje etap, w którym możliwe jest dobrowolne uporządkowanie relacji przez zmianę sposobu wykonywania pracy albo przez zawarcie umowy o pracę. Jeśli jednak taki krok nie zostanie podjęty, okręgowy inspektor pracy może wszcząć postępowanie administracyjne i wydać decyzję administracyjną w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy albo zdecydować o wytoczeniu powództwa do sądu pracy.

Z perspektywy firmy ważne jest też to, że reforma opiera się nie tylko na działaniach kontrolnych, lecz także na szerszej analizie danych. Projekt przewiduje wymianę danych między organami PIP, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową. W praktyce może to zwiększać skuteczność identyfikowania przypadków, w których wcześniej występowały nieprawidłowości albo gdzie model współpracy budzi zastrzeżenia z punktu widzenia rynku pracy.

Jak zmienia się ocena praw pracowniczych

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy wzmacnia nie tylko instrumenty proceduralne, ale również ochronę osób wykonujących pracę w warunkach zbliżonych do etatu. Z projektu wynika, że już na etapie sprawdzania, czy doszło do ustalenia istnienia stosunku pracy, większe znaczenie ma mieć faktyczna treść relacji, a nie wyłącznie nazwa umowy. Ocenie będą podlegać realne warunki stosunku pracy, w tym podporządkowanie, określone miejsce wykonywania pracy, sposób organizacji czasu pracy oraz zakres obowiązków wynikających z codziennej współpracy.

Szczególne znaczenie mają tu prawa pracownicze związane z ochroną trwałości zatrudnienia. Projekt przewiduje, że w uzasadnionych przypadkach osoba, której dotyczy postępowanie, może korzystać z ochrony analogicznej do tej, jaką zapewniają przepisy prawa pracy. Chodzi zwłaszcza o sytuacje związane z rozwiązaniem stosunku prawnego z inicjatywy podmiotu zatrudniającego, gdy spór dotyczy tego, czy w rzeczywistości strony łączył stosunek pracy.

W praktyce oznacza to większe ryzyko dla tych modeli współpracy, które formalnie opierają się na B2B albo zleceniu, ale organizacyjnie przypominają etat. Jeżeli zleceniobiorca lub przedsiębiorca wykonuje obowiązki stale, osobiście, pod nadzorem, według narzuconego harmonogramu i w określonym miejscu, to ochrona właściwa dla prawa pracy może zacząć odgrywać realną rolę już na etapie kontroli, a nie dopiero po zakończeniu sporu.

Jakie znaczenie mają prawa pracy po zmianach

Po wejściu ustawy w życie większe znaczenie zyskają podstawowe instytucje prawa pracy, bo to właśnie one staną się punktem odniesienia przy ocenie, czy współpraca cywilna nie została wykorzystana do obejścia prawa. Nie chodzi wyłącznie o samo ustalenie, czy powinno dojść do zawarcia umowy o pracę, ale też o konsekwencje dotyczące takich obszarów jak minimalne wynagrodzenie, świadczenia pracownicze, wymiar czasu pracy czy obowiązki związane z ubezpieczeniami społecznymi.

Projekt pokazuje też, że decyzji PIP nie można traktować wyłącznie jako formalności. Jeżeli dojdzie do ustalenia istnienia stosunku pracy, pojawiają się konkretne skutki prawne dla rozliczeń z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, a w niektórych przypadkach również dla rozliczeń podatkowych. To właśnie dlatego temat dotyczy nie tylko działów HR, ale też obszaru dokumentacji, payrollu i księgowości.

Znaczenie ma również to, że ustawa jest elementem szerszej reformy rynku pracy i realizacji kamieni milowych KPO. Rząd wskazuje, że reforma ma służyć ograniczeniu segmentacji zatrudnienia i skuteczniejszemu egzekwowaniu przepisów. Z perspektywy przedsiębiorców oznacza to, że po wejściu ustawy w życie i jej publikacji w Dzienniku Ustaw większa ostrożność będzie potrzebna nie tylko przy nowych kontraktach, ale także przy relacjach już trwających, jeśli ich rzeczywisty model budzi wątpliwości. Na dziś oficjalny komunikat rządowy wskazuje, że po przyjęciu ustawy przez Senat 12 marca 2026 r. trafiła ona na biurko Prezydenta RP.

IV. Minimalne wynagrodzenie a ocena współpracy po nowelizacji

Finexis - Nowoczesna Księgowość Spółek Online

Minimalne wynagrodzenie będzie jednym z praktycznych punktów odniesienia przy ocenie relacji po wejściu nowych przepisów. Od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4806 zł brutto miesięcznie, a minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych wynosi 31,40 zł brutto. To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ stawka miesięczna dotyczy pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, natomiast stawka godzinowa dotyczy m.in. zleceń.

Po nowelizacji sama wysokość wynagrodzenia nadal nie będzie jedynym kryterium oceny, ale może stać się ważnym elementem całej układanki. Jeżeli w toku kontroli okaże się, że współpraca formalnie oparta na B2B albo zleceniu w rzeczywistości odpowiada warunkom etatu, znaczenie zyskają nie tylko zasady wykonywania pracy, lecz także sposób ustalenia wynagrodzenia, rozliczanie czasu pracy i to, czy dana osoba faktycznie pracowała jak pracownik. Właśnie dlatego minimalne wynagrodzenie nie powinno być analizowane w oderwaniu od miejsca wykonywania pracy, podporządkowania organizacyjnego i rzeczywistego zakresu obowiązków.

W praktyce szczególnie wrażliwy może być obszar, w którym strony zawarły umowę cywilną, ale sposób jej realizacji bardziej przypomina umowę o pracę. W takim przypadku problem nie sprowadza się wyłącznie do nazwy kontraktu. Znaczenie ma to, czy wynagrodzenie odpowiadało zasadom właściwym dla danego modelu współpracy, czy prawidłowo rozliczano godziny, a także czy osoba świadcząca pracę nie została pozbawiona uprawnień, które powinny wynikać z przepisów prawa pracy. To właśnie tutaj minimalne wynagrodzenie i minimalna stawka godzinowa mogą stać się jednym z praktycznych punktów spornych.

Trzeba też pamiętać, że projekt ustawy łączy ocenę relacji zatrudnienia z konsekwencjami składkowymi. Z druku senackiego wynika, że jeżeli zostanie wydana decyzja stwierdzająca istnienie stosunku pracy, to za podstawę wymiaru składek przyjmuje się kwoty wykazane wcześniej z tytułu zlecenia albo działalności gospodarczej za okres od dnia wydania decyzji do dnia, w którym stanie się ona ostateczna, a w przypadku odwołania do sądu do dnia uprawomocnienia się orzeczenia. Projekt przewiduje również zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych w terminie 7 dni od dnia, w którym decyzja stanie się ostateczna, a wcześniej opłacone składki mają być uznawane za opłacone na poczet należności z tytułu stosunku pracy.

To pokazuje, że temat minimalnego wynagrodzenia nie jest wyłącznie zagadnieniem kadrowym. Po zmianach będzie on łączył się także z rozliczeniami składkowymi, dokumentacją i oceną całego modelu współpracy. Dla firm oznacza to potrzebę spójnego spojrzenia na treść umowy, sposób wykonywania obowiązków, rozliczenia i możliwe skutki prawne, jakie może wywołać decyzja inspektora albo późniejsze postępowanie sądowe.

V. Podsumowanie

Finexis - Nowoczesna Księgowość Spółek Online

Reforma PIP 2026 nie wprowadza nowej definicji etatu, ale wyraźnie wzmacnia narzędzia kontrolne Państwowej Inspekcji Pracy. Sejm uchwalił ustawę 11 marca 2026 r., Senat przyjął ją bez poprawek 12 marca 2026 r., a oficjalny komunikat rządowy wskazuje, że po zakończeniu prac parlamentarnych ustawa trafiła na biurko Prezydenta RP. Na ten moment nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia jej publikacji w Dzienniku Ustaw, więc właśnie ten etap warto nadal monitorować.

Najważniejszy wniosek dla firm jest prosty. O ryzyku nie będzie decydować sama nazwa kontraktu, lecz rzeczywisty sposób wykonywania pracy. Jeżeli współpraca B2B albo umowy cywilnoprawne w praktyce odpowiadają warunkom właściwym dla umowy o pracę, PIP ma otrzymać narzędzia pozwalające najpierw wydać polecenie usunięcia naruszeń, a następnie skierować sprawę do dalszego trybu, w tym do decyzji administracyjnej albo do sądu pracy.

W praktyce oznacza to większe znaczenie takich elementów jak podporządkowanie, miejsce wykonywania pracy, rozliczanie czasu pracy, zakres obowiązków oraz realne warunki współpracy. Nowelizacja wiąże się też z szerszą wymianą danych między PIP, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową, dlatego skutki mogą objąć nie tylko obszar kadrowy, ale także rozliczenia i dokumentację.

Dlatego temat reformy PIP warto analizować szerzej niż tylko z perspektywy prawa pracy. Dla wielu firm będzie to również kwestia uporządkowania modelu współpracy, obiegu dokumentów i tego, jak przygotowana jest księgowość spółki na ewentualne skutki prawne, składkowe i organizacyjne. Właśnie tu najczęściej rozstrzyga się, czy dana relacja jest bezpieczna, czy może stać się źródłem sporu po wejściu nowych przepisów w życie. Reforma jest też elementem szerszych działań związanych z ograniczaniem segmentacji rynku pracy i realizacją kamieni milowych KPO.

Sprawdź Niezobowiązującą Ofertę

Usprawnij finanse i przepływ dokumentów w Twojej firmie z Altera.app

Zbiorczo opłacaj faktury kosztowe w wybranym terminie

Efektywnie monitoruj zobowiązania i należności oraz zastosuj automatyczną miękka windykacja

Zyskaj kontrolę nad finansami oraz sprawdzaj rentowność projektów

Błyskawicznie wymieniaj wiadomości z księgową oraz płynnie zarządzaj dokumentami i danymi 24/7

Altera.app